Nie udało się zakończyć tej bajki jeszcze piękniejszym happy endem. Maja Chwalińska musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej w finale Roland Garros 3:6, 2:6. Mimo wszystko Polce należą się wielkie brawa! Dotarcie na tak daleki etap turnieju wielkoszlemowego, to ogromny sukces. Wie o tym też Donald Tusk. Premier zareagował na występ rodaczki w Paryżu.

Maja Chwalińska dokonała tego, co wydawało się jeszcze niedawno niemożliwe! 114. w światowym rankingu Polka wygrała tenisową ucztę w półfinale Rolanda Garrosa, pokonując Rosjankę…

- Panie i panowie, proszę. Panie i panowie... - tak sędzia Miriam Bley próbowała uspokoić polskich kibiców przed setbolem dla Mai Chwalińskiej. A teraz już nikt nie zatrzyma…