To, co zrobiła Maja Chwalińska, zapisało się złotymi zgłoskami w historii polskiego i światowego sportu. 24-latka jednak nie zamierza się zatrzymywać i już w sobotę 6 czerwca zagra w finale wielkoszlemowego turnieju w stolicy Francji.

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Sznajder jeszcze raz z uznaniem dla Chwalińskiej

- Ogólnie mecz był bardzo trudny. Wielkie pochwały dla Mai, bo grała niesamowicie. Czuję, że obie zagrałyśmy bardzo dobry tenis. To była bardzo zacięta walka. Dałam z siebie wszystko i spróbowałam różnych rzeczy. Dałam z siebie wszystko na korcie. Jestem dumna z tego, jak grałam i jak walczyłam. Ale ona grała niesamowicie i zdecydowanie zasłużyła na dzisiejsze zwycięstwo i awans do finału - powiedziała 22-letnia Rosjanka podczas konferencji prasowej po spotkaniu z Polką.

Mecz Sznajder z Chwalińską od początku stał na bardzo wysokim poziomie. Nie brakowało długich wymian, zaskakujących zagrań, przemyślanej, sprytnej gry po obu stronach kortu. Ostatecznie z tego znakomitego widowiska obronną ręką wyszła Maja Chwalińska, czym wzbudziła jeszcze większy szum wokół siebie. Polka zaczynała grę w Roland Garros od pierwszego meczu kwalifikacyjnego 18 maja. W sobotę 6 czerwca zamknie rywalizację w starciu z Mirrą Andriejewą.