Obsada meczów półfinałowych była sporą niespodzianką dla fanów tenisa. Największą oczywiście sprawiła Maja Chwalińska (114. WTA), która do turnieju głównego French Open przebijała się przez trzy mecze eliminacyjne.
Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach
Wygrana Chwalińskiej. Jest reakcja Tuska
Maja Chwalińska jeszcze przed półfinałem z Dianą Sznajder (23. WTA) "wygrała". Zwyciężyła ogromną walkę w pogoni za swoimi sportowymi marzeniami. Przed turniejem niewielu słyszało o 24-latce z drugiej setki rankingu WTA. Po znakomitych występach w Roland Garros nazwisko Chwalińskiej jest na ustach wszystkich fanów tenisa.
Polka w drodze do półfinału pokonała same wyżej rozstawione przeciwniczki. Zaczęła od zwycięstwa z mistrzynią olimpijską z Paryża Zheng Qinwen (Chiny), następnie przyszły fantastyczne mecze z Belgijką Elise Mertens, Greczynką Marią Sakkari, Francuzką Diane Parry oraz Rosjanką Anną Kalinską.








