Maja Chwalińska wróciła do Polski po sukcesie, jaki odniosła w wielkoszlemowym Roland Garros. 24-letnia tenisistka była gościem programu 'Fakty po Faktach', gdzie opowiedziała o swoich wrażeniach z całego turnieju i planach na przyszłość. Nagle wypaliła na temat siedzącego na trybunach podczas finału aktora Brada Pitta. - Nie widziałam go. Całe szczęście, bo chyba bym tam umarła - śmiała się polska tenisistka.

Fani tenisa odliczają już godziny do rozpoczęcia sobotniego finału Roland Garros pań. Maja Chwalińska po znakomitym turnieju może spełnić jedno ze swoich marzeń. A takim jest…

- Maja Chwalińska poruszyła serca ludzi, bo gra tak, że ludzie ten tenis rozumieją - mówi Mats Wilander. Ale choć legendarny Szwed zachwyca się Polką, to w finale Rolanda Garrosa…