Maja Chwalińska w poniedziałek wróciła do Polski. Finalistkę Roland Garros na lotnisku w Warszawie witały tłumy kibiców.Tenisistka odpowiedziała także na pytania dziennikarzy w trakcie konferencji prasowej. Na upragniony odpoczynek musi jednak jeszcze trochę poczekać. We wtorek gościła bowiem w ministerstwie sportu.
Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła
Ministerstwo sportu nagrodziło Chwalińską. "Zasłużyła sobie pani"
Podczas wizyty Chwalińska odebrała nie tylko gratulacje. Czekała na nią również znakomita wiadomość. Dowiedziała się wówczas, że otrzyma stypendium sportowe w wysokości - 9600 zł brutto miesięcznie. Sportsmenka będzie otrzymywała je przez najbliższe 12 miesięcy. - Zasłużyła sobie pani na to. Napisała pani wspaniałą historię polskiego i światowego tenisa - powiedział jej minister sportu, Jakub Rutnicki.
Wieści w tej sprawie potwierdziło również Ministerstwo Sportu i Turystyki. - Determinacja, konsekwencja i ciężka praca potrafią zaprowadzić na szczyt, co pokazuje nam historia Mai Chwalińskiej. Jej sukces jest inspiracją dla młodych sportowców w całej Polsce. Wicemistrzyni wielkoszlemowego turnieju Roland Garros 2026 gościła dziś w Ministerstwie Sportu i Turystyki. To był moment, by pogratulować świetnego wyniku osiągniętego na paryskich kortach i porozmawiać o dalszych planach i wyzwaniach sportowych. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki przyznał Mai Chwalińskiej stypendium sportowe na 12 miesięcy w najwyższej możliwej wysokości 9600 zł brutto miesięcznie. Decyzja w tej sprawie została przekazana podczas wtorkowego spotkania. Reprezentantka Polski otrzymała również m.in. krzyżówki. Maju, gratulujemy dotychczasowych osiągnięć i trzymamy kciuki za kolejne występy! - czytamy w komunikacie na platformie X.






