Maja Chwalińska w ciągu ostatnich trzech tygodni oczarowała cały świat. Polka sensacyjnie dotarła do finału Roland Garros i choć przegrała w nim 3:6, 2:6 z Mirrą Andriejewą, to zbiera masę pochwał za swoją postawę. Wynik osiągnięty w paryskim turnieju sprawił, że Chwalińska zanotowała pokaźny awans w rankingu WTA i jest jedną z dziewięciu leworęcznych zawodniczek w czołowej setce. Karol Stopa w rozmowie z Lechem Sidorem na kanale Trzeci Serwis stwierdził, że w tej stawce jest jedna zawodniczka, która do złudzenia przypomina naszą tenisistkę. Ponadto wskazał, do jakiego poziomu może jego zdaniem aspirować finalistka Roland Garros.
Fot. REUTERS/Benoit Tessier
Ostatnie trzy tygodnie przyniosły polskim kibicom wiele radości z powodu występów Mai Chwalińskiej na paryskich kortach podczas wielkoszlemowego Roland Garros. Polka, choć startowała jako kwalifikantka, zdołała wyeliminować m.in. Marię Sakkari, Annę Kalinską czy Dianę Sznajder, co pozwoliło jej dotrzeć do finału turnieju. W nim niestety sensacji nie sprawiła, gdyż musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Mimo porażki przeciwko Rosjance jednak cały świat jest oczarowany stylem gry 24-latki.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Chwalińska najlepsza z leworęcznych. Stopa wskazał jej miejsce w szeregu







