Rosjanka bez litości dla Chwalińskiej. "Zawodniczki ją zmiażdżą"

Maja Chwalińska była bez wątpienia największym objawieniem tegorocznego Roland Garros. Pomimo porażki z Rosjanką Mirrą Andriejewą Polka opuszcza Paryż z podniesioną głową. Na temat gry 24-latki oraz jej przyszłości wypowiedziała się rodaczka Andriejewej - Anastazja Piwowarowa.

IMAGO/Pressfocus

Jeszcze trzy tygodnie temu Maja Chwalińska w najpiękniejszych snach nie mogła przypuszczać, co przyniosą jej kolejne dni w Paryżu. 24-latka, która zadebiutowała w drabince głównej Roland Garros, dotarła aż do finału imprezy, gdzie uległa Mirze Andriejewej. "Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale Mirra była za dobra, to jej wina. Dałam z siebie wszystko, przepraszam. Na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni. Paryż będzie na zawsze w moim sercu" - przyznała Polka w wypowiedzi podczas ceremonii wieńczącej turniej.

Zobacz wideo Niebywała historia Chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros