Wyrok nie jest wysoki, ale czuję, że się opłacało. Takie praktyki naprawdę są niedopuszczalne - mówi pani Alicja, która zorientowała się, że jej psa nie diagnozował lekarz.

Klinika w Bytomiu, którą wybrała pani Alicja, ma dobre opinie. Kobieta była przekonana, że jej psa diagnozuje lekarz weterynarii. Nabrała podejrzeń, kiedy w dokumentach z leczenia pojawiło się inne nazwisko.

- Postawiono diagnozę, dołożono antybiotyki. Opinia wydawała mi się dziwna, więc skonsultowałam ją u innego lekarza. Ten się z nią nie zgodził. W tym czasie usłyszałam też od znajomej, że przyjmujący mnie "lekarz" dawniej był technikiem - relacjonuje pani Alicja.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny