Mieli uratować psa, ale pomocy potrzebowała także kobieta. "Błagała o ratunek z piekła"
4 sierpnia 2026, 05:55
Inspektorzy stowarzyszenia OTOZ Animals weszli do jednego z mieszkań w Warszawie. "Sytuacja stała się niezwykle dynamiczna i niebezpieczna". Konieczne było wsparcie policji.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Do zdarzenia doszło 30 sierpnia na warszawskim Mokotowie. Inspektorzy stowarzyszenia OTOZ Animals otrzymali zgłoszenie dotyczące psa - czteroletniego doga niemieckiego w opłakanym stanie. Drzwi mieszkania otworzył mężczyzna, który przywitał wolontariuszy "furiacką agresją". Inspektorzy wezwali policję.








