Dziewczynka przyszła razem z ojcem i siostrą na teren firmy, w której ten pracuje, aby nakarmić przebywające tam dwa psy. "Mężczyzna i jego dzieci od dawna znały te zwierzęta, które nigdy nie wykazywały wobec nich żadnych przejawów agresji. W trakcie tej wizyty psy jednak rzuciły się na młodszą z dziewczynek" - przekazała policja.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 20 na terenie jednej z posesji w sosnowieckiej dzielnicy Dańdówka. "Mieszkaniec Sosnowca przyszedł wraz ze swoimi dwiema córkami w wieku 8 i 10 lat na teren firmy, w której pracuje, aby jak zwykle nakarmić przebywające tam dwa psy" - informują policjanci.

"Mężczyzna i jego dzieci od dawna znały te zwierzęta, które nigdy nie wykazywały wobec nich żadnych przejawów agresji. W trakcie tej wizyty psy jednak rzuciły się na młodszą z dziewczynek. Ojciec własnym ciałem zasłonił córkę, również odnosząc obrażenia" - czytamy w komunikacie.

Rodzinie pomogli przypadkowi świadkowie, którzy odgonili psy. Dziewczynka w poważnym stanie została przewieziona do szpitala. Ojcu 8-latki pomocy udzielono na miejscu. Starszej z dziewczynek nic się nie stało.

Decyzją lekarza weterynarii psy zostały umieszczone na obserwacji w schronisku.