Maja Chwalińska jest w finale Rolanda Garrosa, a Jaroslav Machovsky chce wisienki na pizzy. Polka pracuje z czeskim trenerem od 2020 roku, a my, rozmawiając z nim, słyszymy przeprosiny. Naprawdę szczere. Słyszymy też bardzo złe wiadomości. Ale spokojnie, one są dla rywalek Mai. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

Wszystko jasne! Znamy godzinę meczu Mai Chwalińskiej z Anną Kalinską w ćwierćfinale wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Jednocześnie nie dla wszystkich będzie pewnie ona idealna.

Kolejny mecz, kolejna szansa na sprawienie sensacji. Tak wygląda przygoda Mai Chwalińskiej w Roland Garros 2026. Teraz przed nią spotkanie ćwierćfinałowe. Z tą rywalką jeszcze…