Od godziny 12 trwało w prokuraturze przesłuchanie dr. doktora Emila Jędrzejewskiegow w charakterze świadka. - Zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, że nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika - przekazał prokurator.

Emil Jędrzejewski nagłośnił nieprawidłowości, do których miało dochodzić w Warszawskim Szpitalu Południowym. 'Wyborcza' ustaliła, że lekarz nie jest bezstronny w tej historii.

'Zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie przez prokuraturę stosownych czynności wyjaśniających' - napisał tuż przed północą prezydent Warszawy…