Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski wystąpił we wtorek w Kanale Zero. Twierdzi, że na skutek błędów dr. Dawida Kacprzyka "ginęli ludzie", a w szpitalu panowała "zmowa milczenia". Na te oskarżenia nie przedstawił jednak żadnych dowodów. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że jeszcze dziś dr Jędrzejewski zostanie przesłuchany.
Zwolniony ze szpitala pod koniec 2025 r. były ordynator chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski jest sygnalistą, który zgłosił się do redakcji z informacjami o nadużyciach w placówce. Według jego relacji Dawid Kacprzyk (28-letni działacz i radny KO, który mimo braku specjalizacji został szefem SOR w szpitalu) zorganizował system przywilejów dla działaczy partyjnych i ich rodzin. Protegowani lekarza mieli korzystać z „szybkiej ścieżki" dostępu do badań i zabiegów. Oczekiwali na wizytę nie w zwyklej kolejce, ale w pomieszczeniu nazywanym „salonikiem VIP". Sam Kacprzyk, który w oświadczeniu majątkowym radnego za 2025 r. podał, że zarobił 1 mln 600 tys. zł, miał też nie przychodzić na dyżury, za które dostawał pieniądze. Ordynator Jędrzejewski twierdzi, że o nieprawidłowościach informował prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (miasto nadzoruje szpital). Uważa, że dlatego został zwolniony z pracy.













