Wypłoszony przez psa dzik zahaczył o wózek i wywrócił go na ziemię. Małe dziecko trafiło do szpitala, po przebadaniu zostało wypisane. Do wypadku doszło w czwartek na Osiedlu Kliny w Krakowie.
W piątek rano w tej sprawie zebrał się Zespół Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa. Ustalono, że miasto zwiększy liczbę odłowni - z trzech do sześciu, wprowadzi specjalne nakładki na kosze na śmieci, uniemożliwiające łatwe wyciąganie z nich jedzenia, przeprowadzi kolejne akcje edukacyjne oraz odstrzały dzików. Ten ostatni punkt budzi wątpliwości.
Jak ustalono, dzik nie zaatakował matki z dzieckiem specjalnie, był to wypadek. - Zwierzęta zostały wypłoszone z zagajnika przez psa, przebiegały z jednego miejsca na drugie, na ich drodze znalazła się młoda kobieta, która spacerowała z dzieckiem. Jedno z uciekających zwierząt uderzyło w wózek i przewróciło go na ziemię – relacjonuje komendant miejski policji w Krakowie, mł. insp. Paweł Jastrząb.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












