Do dramatycznych wydarzeń doszło 13 czerwca. Matka przewoziła 7-miesięczne dziecko do szpitala, ponieważ wymagało ono pilnej pomocy medycznej. W trakcie jazdy kobieta kontaktowała się z Dyspozytornią Ratownictwa Medycznego w Gliwicach pod numerem alarmowym 999.
Zobacz wideo
Policja wraca do sprawy noworodka z Kazimierzowa
Matka wiozła niemowlę do szpitala. Akcja przed komendą PSPTo dyspozytor medyczny zadecydował o przebiegu akcji ratunkowej. Pokierował matkę - wskazując jej dokładnie, dokąd ma jechać i gdzie się zatrzymać - i skierował ją w okolice siedziby straży pożarnej. Jednocześnie powiadomił strażaków o sytuacji, dzięki czemu byli gotowi do działania, zanim kobieta dotarła na miejsce.Do spotkania samochodu z Zespołem Ratownictwa Medycznego doszło na skrzyżowaniu tuż obok komendy. Strażacy natychmiast wyciągnęli dziecko z pojazdu i po ocenie jego stanu przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO).Dziecko odzyskało funkcje życiowe i zostało przetransportowane do szpitalaPo przybyciu na miejsce ratownicy medyczni przejęli prowadzenie działań. Wkrótce wylądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego "Ratownik 4", któremu strażacy zabezpieczyli miejsce lądowania.Akcja zakończyła się pomyślnie. Dziecko odzyskało funkcje życiowe i zostało przetransportowane naziemnym ZRM do szpitala.








