Pies zamknięty w klatce przy półkach z karmą promował adopcje w sklepie Maxi Zoo na Sadybie. - To znęcanie się - mówią ostro osoby zajmujące się porzuconymi zwierzętami. - Pies to nie jest produkt, ale czująca istota.

Sprawa psa zamkniętego w klatce w sklepie z artykułami dla zwierząt Maxi Zoo wywołała lawinę komentarzy w sieci. Jego zdjęcie zamieściła w serwisach społecznościowych dziennikarka Renata Grochal, z informacją, że zwierzę czeka na adopcję. Klatkę umieściło w sklepie stowarzyszenie Empatyczni, której przedstawiciele zbierają tam karmę dla swoich podopiecznych.

„Co jakiś czas w tym sklepie są różne pieski wystawiane w klatce, ale nie jestem przekonana, że to dobry pomysł, bo one są przestraszone", „Koszmarny widok! Co za barbarzyńcy to zrobili? I kto zgodził się na takie traktowanie zwierzęcia?", „Czy wy jesteście k… normalni?" - to tylko kilka komentarzy internautów.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny