Wielki paradoks referendów odwoławczych na szczeblu lokalnym - takich jak to w Krakowie - polega na tym, że z jednej strony są one formą pewnego rodzaju demokratycznego cwaniactwa ze strony gniewnej mniejszości, żerującego na korzystnych przepisach, ale z drugiej - prawdopodobnie realnie zwiększą jakość władzy samorządowej.

Widać wyraźnie, jak potężna była mobilizacja krakowskiej prawicy, oczywiście pod przykrywką inicjatywy obywatelskiej - komentuje poseł KO Dominik Jaśkowiec.

Widać wyraźnie, jak potężna była mobilizacja krakowskiej prawicy, oczywiście pod przykrywką inicjatywy obywatelskiej - komentuje poseł KO Dominik Jaśkowiec.

Z sondażu late poll przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą dla Polsatu News wynika, że Krakowianie odwołali w referendum prezydenta Aleksandra Miszalskiego i radę…

W referendum w Krakowie odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, jednak frekwencja była niewystarczająca do odwołania rady miasta - wynika z nieoficjalnych informacji.

- To, co wydarzyło się w Krakowie, pokazuje, że referendum odwoławcze stało się w rękach rozmaitych kombinatorów, cwaniaków i macherów narzędziem czystej destrukcji, anulowania…

- Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo - stwierdził Aleksander Miszalski. Dotychczasowy prezydent Krakowa został odwołany w wyniku…

Referendum w sprawie odwołania swojego włodarza odbyło się w niedzielę nie tylko w Krakowie. Głosowanie przeprowadzono również w Ciechocinku w woj. kujawsko-pomorskim. Burmistrz…

Porażka prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w referendum może zamrozić progresywne, miejskie polityki w innych miastach, żeby 'nie drażnić kierowców'. To byłby błąd.

Gdyby tylko mieszkańcy centrum Krakowa decydowali w niedzielnym referendum, to Aleksander Miszalski pozostałby prezydentem miasta.

Po referendum w Krakowie trudno mówić o demokratycznym katharsis. Bardziej przypomina ono polityczny mord założycielski nowej epoki permanentnej wojny.

Wielki paradoks referendów odwoławczych na szczeblu lokalnym - takich jak to w Krakowie - polega na tym, że z jednej strony są one formą pewnego rodzaju demokratycznego cwaniactwa…