Jeśli Radosław Piesiewicz nie zrezygnuje z funkcji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, albo jeśli PKOl sam go nie odwoła, Międzynarodowy Komitet Olimpijski może zawiesić nasz komitet. To skutkowałoby zakazem startu polskich sportowców w igrzyskach olimpijskich! Taką wiadomość w niedzielę wszystkim członkom zarządu PKOl i członkom Komisji Rewizyjnej rozesłał wiceprezes Tomasz Chamera. Mamy treść tego listu.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. W czwartek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Prokuratura przedstawiła prezesowi PKOl zarzuty z art. 230 i 302 Kodeksu Karnego. Chodzi o płatną protekcję i kwestie faworyzowania wierzycieli. Następnie do sądu został skierowany wniosek o areszt tymczasowy i sąd przychylił się do wniosku prokuratury.

Wobec tego ogromny kryzys przeżywa Polski Komitet Olimpijski. W niedzielę do członków zarządu i Komisji Rewizyjnej specjalny list skierował jeden z wiceprezesów PKOl, Tomasz Chamera.

Sport.pl poznał treść korespondencji. Jasno wynika z niej, że Chamera - na bazie rozmów z dyrektorem MKOl ds. relacji instytucjonalnych i zarządzania - wzywa PKOl do konkretnych działań. "Zostałem zobligowany, aby Państwa poinformować, że MKOl może zostać zmuszony do zainicjowania działań w ramach swoich procedur, co oznacza ryzyko zawieszenia PKOl w prawach członka MKOl" - pisze Chamera do ludzi z zarządu PKOl .