Jak ustaliła Wirtualna Polska, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany w Warszawie. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działający na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.
- Udało mi się potwierdzić nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do śledztwa prowadzonego w śląskim wydziale zamiejscowym przestępczości zorganizowanej (Prokuratury Krajowej w Katowicach), że faktycznie doszło do tego zatrzymania - przekazał na antenie TVN24 reporter "Superwizjera" Maciej Duda. Dziennikarz dowiedział się również, że ma ono związek ze sprawą Zondacrypto. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działający na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.
Dziennikarze Szymon Jadczak i Michał Fuja ustalili, że prezes PKOl przyjmował od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysława Krala, korzyści materialne w postaci między innymi zegarka marki Patek Philippe Calatrava o wartości 40 tys. euro. Zdaniem rozmówców Wirtualnej Polski Piesiewicz podobno w zamian obiecywał Kralowi wstawiennictwo u prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego i u byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Sam Piesiewicz twierdzi natomiast, że zapłacił Kralowi za zegarek gotówką w ratach, a całą sprawę nazywa nagonką.











