29 sierpnia 2026, 07:09
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla szefa PKOl, o czym poinformowała PAP rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak. - Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? - mówił Piesiewicz przed sądem.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany w czwartek (27 sierpnia) w Warszawie. Tego samego dnia prokuratura przedstawiła mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Chodzi o przestępstwa z art. art. 230 par. 1 i 302 par. k.k.
Według prokuratury w 2025 roku szef PKOl miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać z jego znajomości z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. W zamian za korzyść majątkową - zegarek o wartości blisko 170 tys. zł - miał podjąć się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące giełdy kryptowalut.













