PiS odcina się od Piesiewicza. Politycy twierdzą, że nie promowali go, nie należy do partii, jeśli już, to nieoficjalnie słychać, że to znajomy Jacka Sasina. A i to jest już przeszłością - przekonują.
Afera Zondacrypto zakończyła polityczne wakacje. Zaczęło się od nieoficjalnych doniesień mediów, że na współpracę poszedł były szef upadłej giełdy kryptowalut Przemysław Kral, który ma nowych obrońców, prawny duet Romana Giertycha i Jacka Dubois. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział o przełomie w śledztwie. Dzień później nastąpiło pierwsze głośne zatrzymanie. Agenci CBA przewieźli na przesłuchanie szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzut płatnej protekcji i skorzystania na znajomości z Kralem, by w porę odzyskać zainwestowane pieniądze. Śledczy ustalili, że były dwie raty: 195 tys. zł i 100 tys. euro.
Klub Gazety Wyborczej
akcja ekranizacja
książki













