Wokół Radosława Piesiewicza i PKOl znów zrobiło się głośno. Tym razem za sprawą wracającej afery z Zondacrypto i śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24. Na to, co zostało ujawnione, zareagował lider opozycji - Robert Korzeniowski. - To powinno się skończyć już dawno temu - grzmiał w rozmowie z WP.

Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Śledztwo Wirtualnej Polski i TVN24 wykazało, że w czasie współpracy Polskiego Komitetu Olimpijskiego z giełdą walut Zondacrypto Przemysław Kral miał wręczyć Radosławowi Piesiewiczowi zegarek wart 170 tys. złotych. "Dziękuję. Jesteś niesamowity. Jestem w szoku dziękuję" - miał napisać szef PKOl w wiadomości tekstowej. Od jakiegoś czasu w PKOl-u tworzy się opozycja, która chce odwołania prezesa PKOl. Jednym z liderów opozycji jest Robert Korzeniowski, który wielokrotnie apelował o dymisję Radosława Piesiewicza.

Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie

Korzeniowski reaguje na doniesienia ws. Piesiewicza