Wiem, kto ma myśli samobójcze, kto przedawkował i jakie ma halucynacje, lęki czy skomplikowaną sytuację rodzinną. Pacjenci podają PESEL, imiona rodziców, wszystko słychać - opowiada Paweł, pacjent Oddziału Psychiatrycznego V w Szpitalu Nowowiejskim w Warszawie.

– Zaraz sama pani usłyszy – zapewnia Paweł. Naprawdę nazywa się inaczej, ale chcę chronić jego tożsamość. Siedzimy w jadalni na drugim piętrze szpitala psychiatrycznego przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie. W przestronnej sali XIX-wiecznego budynku czerwone, plastikowe krzesła otaczają dwa rzędy stołów ze sklejki. Tutaj pacjenci nie tylko jedzą, układają puzzle, czytają, spotykają się z rodziną, ale i rozmawiają z psychiatrami. To właśnie oburza Pawła.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+

MATERIAŁ PROMOCYJNY