Byłam pacjentką lekarki, która już nie pracuje przy Szwajcarskiej. Na tę chwilę straciłam opiekę na NFZ - martwi się Marta Krzysztoń, pacjentka po operacji bariatrycznej. Podobne obawy mają inni pacjenci.
30 czerwca pacjenci Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu zaczynają odbierać telefony. Dzwonią rejestratorki z jednego z oddziałów chirurgii. Informują, że planowe zabiegi zostają odwołane.
W tamtej chwili mój rozmówca był już spakowany do szpitala. Miał termin za kilka dni.
- Usłyszałem, że operacja się nie odbędzie. Jest przełożona. Nie wiem na kiedy. Mam czekać na telefon ze szpitala. Ewentualnie mogę się gdzieś przepisać, ale wtedy musiałbym przejść całą kwalifikację od nowa - relacjonuje. Prosi o anonimowość. Zdecydował się czekać na nowy termin.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









