Są świadkami naszej rozpaczy, przerażenia, wściekłości na los. W nowym cyklu "Tylko nie to" Anna Kalita rozmawia z osobami, które spotykamy, gdy przeżywamy życiowe dramaty.

Anna Kalita: Pamięta pani pierwszy raz, kiedy musiała przekazać rodzicom diagnozę, jakiej sama, jako matka, nigdy nie chciałaby usłyszeć?

Magdalena Chrościńska-Krawczyk: Oczywiście. To było na początku mojej pracy zawodowej. Do oddziału zgłosił się pięcioletni chłopiec, u którego zaobserwowano regres w rozwoju.

To musi być szok i koszmar – przez kilka lat dziecko prawidłowo się rozwija i nagle…

– Pojawiają się problemy z koncentracją, dziecko zaczyna zapominać niektóre słowa. W przypadku tego chłopca wystąpiły też trudności z koordynacją ruchową.