Mamy do czynienia z czymś, co jest lokowane na wymiarze moralności. Lekarze postrzegani są jako kombinatorzy, którzy załatwiali sobie ogromne pieniądze. Politycy z kolei załatwiali sobie wejście na SOR bez kolejki. Dlatego tak mocno uderza to w KO - mówi prof. Dariusz Doliński z Uniwersytetu SWPS.
Prof. Dariusz Doliński, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS: - Myślę, że jeśli ktoś miał dobre zdanie o politykach i o lekarzach, to teraz ma gorsze, ale nie wiem, czy dużo jest takich osób. Jestem przekonany, że ta historia jeszcze się rozwinie. Pojawią się dalsze informacje o tym szpitalu, ale pewnie także o innych.
- Jeśli chodzi o pewne normy społeczne, moralne, to w przypadku służby zdrowia w Polsce zawsze to było traktowane co najmniej elastyczne. Na przykład to, że ordynator ma tak zwane własne łóżka i umieszcza pacjentów ze swojej prywatnej praktyki na łóżkach szpitalnych w państwowej służbie zdrowia, właściwie przez cały czas było tolerowane, a dla niektórych ludzi było to wręcz oczywiste.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












