We wrocławskiej klinice onkologii dziecięcej Przylądek Nadziei USK rozpoczął się projekt, który w prosty sposób - rodzicom chorujących dzieci - pomaga ograniczyć stres, wyciszyć emocje i dodaje energii do opieki. A to przekłada się na skuteczność leczenia dzieci.
24 godziny, 7 dni w tygodniu, przez 3 miesiące. Bez przerwy. Tyle czasu średnio spędza w szpitalu onkologicznym mama, która opiekuje się dzieckiem podczas leczenia. Każdego dnia w klinice przebywa około siedemdziesiątki dzieci i nastolatków. W ciągu roku jest ich w Przylądku Nadziei przeszło dwa tysiące. Każde dziecko jest z opiekunem. Najczęściej z mamą, dla której również szpital staje się na długie tygodnie drugim domem.
- Dziecko w szpitalu onkologicznym spędza długie miesiące. Rodzicem, który jest ciągle przy nim, targają skrajne emocje. To ciągły stres, kryzysowa sytuacja, niepewność, zmęczenie i brak spokojnej przestrzeni - wylicza Anna Szymańska z Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. - Pobyt z dzieckiem w szpitalu to jak czas na warcie, w trybie czuwania. To potrafi skrajnie wyczerpać i wypalić - zaznacza.
Dlatego Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową od lipca ogłosiła akcję "Kawa dla mam". Energetyczny i uśmiechnięty projekt dodawania mamom sił, uzupełniania ich energii i fundowania chwili dla siebie - odrobiny oddechu, momentu przyjemności, dobre kawy.








