51 pracowników pomocniczych Szpitala Powiatowego w Janowie Lubelskim przejdzie do firmy zewnętrznej. Związkowcy alarmują, że ich wynagrodzenia spadną do poziomu płacy minimalnej, a wypracowane przez lata dodatki zostaną utracone. - Oszczędzają na tych, którzy już zarabiają w szpitalu najmniej - mówią pracownicy i do polityków PiS-u skierowali gorzkie słowa.
51 pracowników personelu: salowych i sprzątaczek, nie będzie już zatrudnionych w szpitalu. Przejdą do prywatnej firmy zewnętrznej. Jak mówią, dziś zarabiają 4600-4700 zł na rękę, ale po zmianie pracodawcy będą dostawać najniższą krajową. To pracownicy, którzy nie tylko sprzątają, ale też pomagają w pielęgnacji pacjentów czy podają im posiłki.
- Dla wielu pracowników przejście do firmy zewnętrznej oznacza utratę dodatku stażowego, co dla osoby z ponad 20-letnim stażem może oznaczać stratę nawet około tysiąca złotych brutto miesięcznie. Stracimy też dodatki za pracę w święta, a obecnie jest to 45 proc. Z kolei za pracę nocną dodatek spadnie z obecnych 65 do 20 proc. Nie będzie też dostępu do zakładowej kasy zapomogowo-pożyczkowej – mówi Agnieszka Sosnówka, szefowa „Solidarności" w janowskiej lecznicy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















