Szpital Bródnowski potwierdza, że Dawid Kacprzyk i lekarze, których przyprowadził do pracy na SOR dostali wyższe wynagrodzenie niż wcześniej zatrudnieni. Argumentuje, że była to konieczność, by pilnie załatać wakaty po odejściu kilku lekarzy.
Kurz po aferze z udziałem Dawida Kacprzyka, byłego koordynatora SOR-u i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej w Ursusie nie opada. Pojechałem do Szpitala Południowego, żeby porozmawiać z pracownikami o tym, jaka teraz panuje tu atmosfera. Przy okazji dowiedziałem się o okolicznościach zatrudnienia Dawida Kacprzyka w Szpitalu Bródnowskim.
Przy tylnych drzwiach na SOR-ze Szpitala Południowego stoję z sanitariuszem, który wyszedł na papierosa. To tu zatrzymują się karetki przywożące pacjentów w stanie ciężkim.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny









