Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektorka jednego z dwóch miejskich szpitali w Poznaniu, na pytanie o fuzję z drugą lecznicą nie zdradza optymizmu. - Jesteśmy małym szpitalem o wieloletniej tradycji. A małe jest piękne - mówi. Jej szpital od lat jest na minusie. Drugi przewiduje stratę w tym roku.
Szpitale i przychodnie należące do Poznania ujawniły wyniki finansowe za ubiegły rok. Podzieliły się też prognozami na przyszłość. Szpital Miejski im. Franciszka Raszei kolejny raz zanotował stratę. W 2025 roku był 5,7 mln zł pod kreską. Drugi - Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. J. Strusia poprzedni rok zakończył niemal 4 mln na plusie, ale w tym prognozuje stratę ponad 15 mln zł.
- Sytuacja jest niepokojąca - przyznaje Magdalena Pietrusik-Adamska, zastępczyni prezydenta Poznania. Uspokaja jednak, że sytuacja nie różni się od reszty kraju. Jako jedno z rozwiązań widzi konsolidację szpitali. O ile analiza potwierdzi, że to przyniesie korzyści. Do fuzji może być dołączona miejska przychodnia POSUM, która jako jedyna wykazuje stabilny zysk.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












