Jest dla mnie niezrozumiale, dlaczego KO, która ma w nazwie "obywatelska" nie uczyniła z jawności umów sztandarowego hasła. Trudno wyobrazić sobie prostszy i bardziej czytelny sposób pokazania, że państwo należy do obywateli, a nie do partii, urzędników i sieci znajomych.
Afera Warszawskiego Szpitala Południowego ma rozmiary nieporównanie mniejsze, niż niektóre afery za rządów PiS, ale może zatopić Koalicję Obywatelską i drastycznie zmniejszyć szanse Rafała Trzaskowskiego na dalszą karierę polityczną po zakończeniu kadencji prezydenta Warszawy.
Afery z lat 2015-2023 były często skomplikowane, a politycy PiS szli w zaparte – zaprzeczali im, twierdzili, że wydatki były uzasadnione i zgodne z prawem. Media związane z PiS nigdy nie przyznawały, że rzeczywiście coś może być na rzeczy. Dlatego PiS okazywał się teflonowy – mimo skandali utrzymał poparcie dużej grupy wyborców. Koalicja Obywatelska jest mniej teflonowa. Nawet jeśli jej wyborcy nie zagłosują na PiS lub jedną z Konfederacji, to po prostu mogą nie pójść do wyborów. Część z nich zapewne pomyśli: "wszyscy politycy są tacy sami".
klub "wyborczej"
kalendarium













