W Koalicji Obywatelskiej był strach na początku afery Szpitala Południowego. Wszystko było poza kontrolą, każdy dzień przynosił nowe wątki i nowe plotki. Dziś już wszyscy okrzepli, strachu nie ma. Poza jedną obawą: o referendum ws. odwołania Trzaskowskiego.
Sprawa nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym (szerzej o nich dalej w tekście) na kilka tygodni zdominowała media. Ale teraz już przygasa. Jeśli nie pojawi się nowy, mocno udowodniony zarzut, rozpłynie się. Nie pociągnie za sobą dymisji pierwszoplanowych polityków. Nie osłabiła też znacząco politycznej pozycji Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy.
Po części dlatego, że ta pozycja jest słaba jak pająk z reumatyzmem. Po przegranych wyborach prezydenckich Trzaskowski został zmarginalizowany w Koalicji Obywatelskiej. Sprawa szpitala nie bardzo mogła go dodatkowo osłabić. Może zrobił sobie kilku wrogów, wyrzucając działaczy KO z rad szpitali. Ale - umówmy się - pewnie zaraz wylądują w innych spółkach, szkody nie będą mieć.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










