Kto z KO korzystał bez kolejki z saloniku VIP w Szpitalu Południowym? - pytał Przemysław Czarnek (PiS), stojąc przed budynkiem lecznicy na Ursynowie. PiS próbuje politycznie wycisnąć, ile tylko się da ze sprawy z radnym-lekarzem. Koalicję Obywatelską atakuje też Partia Razem i aktywiści miejscy.
Niemal dzień w dzień PiS organizuje konferencje przed warszawskim Szpitalem Południowym. Koordynatorem SOR w tej placówce był 28-letni dzielnicowy radny KO Dawid Kacprzyk. W rok zarobił na kontrakcie 1,6 mln zł. W poniedziałek zmuszono go do oddania legitymacji partyjnej, w środę miejski szpital rozwiązał z nim umowy, twierdząc, że doszło do nieprawidłowości z rozliczaniem wykonanych dyżurów.
Sprawa zaczęła się rozwijać w nowym kierunku, gdy w środę portal zero.pl zarzucił, że Kacprzyk zorganizował w szpitalu "salonik VIP", w którym na obsługę w przyspieszonym tempie mieli czekać m.in. działacze KO. W czwartek 18 czerwca na ten temat rzucił się Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera w przyszłorocznych wyborach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








