Henryk Pietrowski trafił do szpitala z rozerwanym kręgosłupem szyjnym. 73-latkowi groził całkowity paraliż i to, że nie będzie mógł samodzielnie oddychać. Lekarzom udało się mu pomóc.

"Upadłem, strasznie się uderzyłem, nie mogę oddychać" - Marianna Pietrowska doskonale pamięta słowa męża.

1 kwietnia postanowili spędzić na działce, prawie w centrum Białegostoku. Pani Marianna zajęła się porządkami w altance, pan Henryk - trawnikiem. To dla niego niełatwa praca, bo nie dość, że jest już sporo po siedemdziesiątce, to dodatkowo choruje na ZZSK – przewlekłą, rzadką chorobę (dotyka kilkudziesięciu tysięcy osób w Polsce), która powoduje zrastanie się kręgów, sztywność kręgosłupa i znaczną osteoporozę. Kości stają się kruche i łamliwe, a kręgosłup – wyjątkowo podatny na ciężkie urazy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny