Zająłem się pasażerem przygniecionym w tylnej części samochodu. Wołałem do stojących wokół ludzi, żeby pomogli mi podnieść wrak i wydostać tego człowieka. Początkowo spotkałem się z całkowitą obojętnością - opowiada nam mieszkaniec Ząbek, świadek tragicznego wypadku.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę, 6 czerwca, około godz. 19.40 na granicy Ząbek i Zielonki. Ulicą Piłsudskiego (drogą wojewódzką nr 631) w kierunku Warszawy jechał samochód marki Honda do przewodu osób na aplikację. Z dostępnego w sieci nagrania i wstępnych ustaleń śledczych wynika, że na skrzyżowaniu z ulicą Szwoleżerów kierujący Hondą 37-letni obywatel Turcji Bayram A. z prawego pasa jezdni skręcił w lewo, żeby zawrócić.

Kiedy przecinał lewy pas, w jego auto uderzył pędzący z zawrotną prędkością (prawdopodobnie ok. 200 km na godzinę) samochód marki Audi, który wjechał na skrzyżowanie na zielonym świetle. Odbił się od Hondy i wbił na bariery oddzielające jezdnie, kosząc przy tym znak drogowy i słup sygnalizacji świetlnej, następnie rozpadł się na dwie duże części oraz wiele mniejszych elementów. Z podróżujących Audi trzech mężczyzn w wieku 22-24 lata, dwóch zmarło w szpitalu, trzeci jest w ciężkim stanie zagrażającym życiu. Zatrzymanemu zaraz po tym zdarzeniu Bayramowi A. prokuratura postawiła zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Wołominie zastosował wobec obywatela Turcji trzymiesięczny areszt.