Zespół lekarzy ze szpitala przy ul. Kamieńskiego jako pierwszy w Polsce zastosował u pacjenta pionierską metodę rekonstrukcji kości po wycięciu guza. Proteza, którą stworzono z dwóch innych, kosztuje dziesięć razy mniej od tych robionych na zamówienie.

Zaczęło się od tego, że 30-letni Mateusz z Wrocławia podnosił plecak i nagle poczuł silny ból ręki.

– Na początku zakładałem, że to zwykłe naciągnięcie mięśnia – wspomina Wrocławianin.

Zdjęcie RTG pokazało jednak, że przyczyna jest znacznie poważniejsza. Była to zmiana w kości łokciowej, a biopsja potwierdziła, że to guz olbrzymiokomórkowy. Nowotwór kości o agresywnym przebiegu, który ma skłonność do niszczenia kości i nawrotów.

– W pewnym momencie kość po prostu pękła. Lekarz zdecydował o wszczepieniu endoprotezy, dzięki której mogłem zachować pełną ruchomość ręki – mówi Mateusz.