Granice mogą kojarzyć się z czymś co ogranicza, ale też z czymś co wyznacza pewne ramy funkcjonowania w świecie. Dla dorosłego człowieka, nie ma wątpliwości, że niczym nieograniczona swoboda nie zawsze oznacza wolność, a ograniczenia bywają frustrujące.
Nie dziwi zatem fakt, że rodzice mierzą się z wieloma dylematami i się zastanawiają: Czego dziecko potrzebuje, żeby mogło wrastać w poczuciu bezpieczeństwa? Jak zapewnić mu optymalne warunki do rozwoju? Czy potrzebuje ono granic czy wolności, a może jedno bez drugiego nie może istnieć? Przyjrzyjmy się temu z perspektywy najmłodszych, jak ono doświadcza i rozumie granice zwłaszcza na etapie wczesnego dzieciństwa, kiedy buduje się fundament przywiązania i kształt relacji z opiekunami.Małe dzieci w pewnym okresie rozwoju przechodzą etap "mogę wszystko i jestem centrum wszechświata". W tym okresie wierzą, że świat nie ma żadnych ograniczeń. To faza dziecięcego egocentryzmu, która jest naturalnym i potrzebnym okresem. Aby jego rozwój przebiegał prawidłowo, a jego psychika dojrzewała do rozumienia, że jest odrębną osobą i ma własne "JA", a inni ludzie również mają swoje potrzeby i własną tożsamość, konieczne jest mądre i konsekwentne stawianie granic.















