Gdybym miała swoją matkę określić jednym słowem? Byłoby to "zasadnicza". W domu obowiązywały tylko zasady, nie było "zmiłuj się". Do tej pory, jak bywam w domu, a staram się to robić jak najrzadziej, to zachowuję się według zasad, które nam wpoiła.

Masz problemy, o których nie umiesz rozmawiać z bliskimi? Chciałabyś powiedzieć komuś o tym, co cię trapi, ale nie masz odwagi? Potrzebujesz wsparcia lub chcesz się najzwyczajniej w świecie wygadać? Pisz do nas: pytanie@wysokieobcasy.pl. Nie bój się zapytać, a my postaramy się udzielić eksperckiej odpowiedzi.

Nasza Czytelniczka nie ma dobrych relacji z matką: Jeszcze nie wiem, czy chcę mieć dzieci, ale jednego jestem pewna. Wiem, jaką matką nie chcę nigdy być. Miałam w domu wzór, którego chcę unikać jak ognia. Im jestem starsza, tym bardziej umacnia się we mnie to przekonanie.

Ogłoszenie Płatne

Materiał promocyjny