26 maja 2026, 06:00

Jaki jest obraz macierzyństwa w mediach społecznościowych? Nieco bardziej wyidealizowany, często też daleki od prawdy, przefiltrowany i pozbawiony chaosu. - O byciu mamą mówi się zwykle w kontekście magii, nadania sensu życiu, nieskończenie wielkiej i bezwarunkowej miłości. I to prawda, bo gdy przychodzi na świat dziecko, to staje się całym światem dla mamy - mówi Martyna Pilarz, edukatorka, marketerka z doświadczeniem, twórczyni lifestyle'owa, a prywatnie szczęśliwa żona i mama dwójki dzieci.

Fot. screen Instagram / martyna.pilarz

Jak wygląda macierzyństwo na Instagramie? Piękne kadry domowego ciepła okraszone zdjęciami uśmiechniętych dzieci to tak naprawdę jedynie fragment obrazu, a ten przecież dość często pomija bezsenne noce, ogromne zmęczenie, ból i płacz. Tym mało kto chce się chwalić.

- Bo jak przychodzi na świat dziecko, pojawia się ta cała magia i miłość. Ale już nie mówi się o tym, że ta magia i miłość okupiona jest rezygnacją z siebie. O tym, że kobieta musi zapomnieć o sobie na jakiś czas i że wiele jej potrzeb, nawet tych podstawowych, jest niezaopiekowanych, bo zdarza się, ze przez cały dzień nie jest w stanie zjeść porządnego posiłku, nie śpi, czasem nie może się nawet wykąpać lub skorzystać spokojnie z toalety. To ta część macierzyństwa, o której rzadko się mówi - zaznacza w rozmowie z naszym portalem Martyna.