Finaliści 17. edycji Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego - Emily Carrington, Nasz mały sekret, przeł. Wojciech Jędrak, Wydawnictwo timof comics
Miała 15 lat, kiedy uwiódł ją starszy o 25 lat sąsiad, kolega ojca. Ta relacja trwale zrujnowała jej psychikę. Prawo kanadyjskie określa wiek zgody na aktywność seksualną na 16 lat. Jednak 40 lat temu określało go tylko na 14. Kiedy kobieta dojrzała do tego, żeby pozwać sprawcę, dowiedziała się, że według ówczesnych przepisów była wystarczająco dorosła, żeby wiedzieć, co robi. Po kilku latach znowu niespodzianka: do przestępstwa jednak doszło. Mężczyzna bowiem pozbawił ją dziewictwa, a w takim wypadku wiek zgody, nawet w latach 80. XX wieku, podskakiwał do szesnastki. Tylko co z tego, skoro wszystko i tak się przedawniło? Jak ma definiować swoją traumę Emily Carrington? Jest ofiarą przemocy czy własnego zepsucia? Powieść graficzna okazuje się optymalną formą, żeby wytłumaczyć, jak pracuje pamięć człowieka po traumie, pełna obsesyjnie powracających obrazów i detali, skojarzeń, fantazji, zwidów. Rysunkiem najprościej jest też oddać częstą u ofiar gwałtu depersonalizację. Poczucie, że nasze ciało zamieszkują jakby dwie osoby. W przypadku Emily Carrington to rozedrgana dziewczynka, która domaga się prawa do dokończenia swojego dzieciństwa oraz zgorzkniała pięćdziesięciolatka dźwigająca na plecach głaz z napisem 'Pozew, sekret, wstyd'. Wokół zauważa innych ludzi z głazami na plecach, z podobnymi napisami. Jest ich naprawdę wielu. To dla nich również jest ta książka.
Miała 15 lat, kiedy uwiódł ją starszy o 25 lat sąsiad, kolega ojca. Ta relacja trwale zrujnowała jej psychikę. Prawo kanadyjskie określa wiek zgody na aktywność seksualną na 16 lat. Jednak 40 lat temu określało go tylko na 14. Kiedy kobieta dojrzała do tego, żeby pozwać sprawcę, dowiedziała się, że według ówczesnych przepisów była wystarczająco dorosła, żeby wiedzieć, co robi. Po kilku latach znowu niespodzianka: do przestępstwa jednak doszło. Mężczyzna bowiem pozbawił ją dziewictwa, a w takim wypadku wiek zgody, nawet w latach 80. XX wieku, podskakiwał do szesnastki. Tylko co z tego, skoro wszystko i tak się przedawniło? Jak ma definiować swoją traumę Emily Carrington? Jest ofiarą przemocy czy własnego zepsucia?
Powieść graficzna okazuje się optymalną formą, żeby wytłumaczyć, jak pracuje pamięć człowieka po traumie, pełna obsesyjnie powracających obrazów i detali, skojarzeń, fantazji, zwidów.
Rysunkiem najprościej jest też oddać częstą u ofiar gwałtu depersonalizację. Poczucie, że nasze ciało zamieszkują jakby dwie osoby. W przypadku Emily Carrington to rozedrgana dziewczynka, która domaga się prawa do dokończenia swojego dzieciństwa oraz zgorzkniała pięćdziesięciolatka dźwigająca na plecach głaz z napisem 'Pozew, sekret, wstyd'. Wokół zauważa innych ludzi z głazami na plecach, z podobnymi napisami. Jest ich naprawdę wielu. To dla nich również jest ta książka.