Anna Jadowska, reżyserka, scenarzystka: Temat miesiączkowania za naszych czasów był zakopany i obarczony wstydem. Jako dziewczynka wstydziłam się swoich myśli.
Zawsze chciałam być pisarką, ale nie spodziewałam się, że historia, którą pisałam przez kilka lat bezinteresownie, stanie się książką. W dzieciństwie pisałam wiersze, a potem na pożyczonej maszynie do pisania wystukiwałam opowiadania. Na polonistyce zdecydowałam się wysłać jedno z opowiadań do BruLionu, w którym wtedy publikowali Jacek Podsiadło i Marcin Świetlicki. Wydawało mi się, że pismo ma męską energię, dlatego tekst, który wysłałam do redakcji, podpisałam imieniem i nazwiskiem mojego taty: Antoni Jadowski. Któregoś razu tata dostał kartkę pocztową od Roberta Tekielego, redaktora naczelnego pisma: „Drogi Antoni, chcemy wydrukować twoje opowiadanie". Był zaskoczony.
Materiał promocyjny
Relacje
Duży Format















