- Chyba musisz ich zapytać. Nie mogę mówić w ich imieniu - odpowiedziała Maja Chwalińska. Tak zareagowała, gdy jeden z zagranicznych dziennikarzy formułując swoje pytanie, zaliczył ją do najlepszych tenisistek na świecie. Polka właśnie zagrała w finale Rolanda Garrosa, zarobiła duże pieniądze, ale ani myśli obrosnąć w piórka. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

- Maja jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, więc nie jestem zaskoczona tym, że jest teraz dobra - m.in. powiedziała Diana Sznajder o Mai Chwalińskiej przed półfinałem Rolanda…

- Ona ma jakąś kosmiczną konstrukcję mentalną - mówi człowiek, który od 15 lat prowadzi jej karierę. Maja Chwalińska może płakać na widok swojego idola, Rogera Federera. Ale kiedy…