- Chyba musisz ich zapytać. Nie mogę mówić w ich imieniu - odpowiedziała Maja Chwalińska. Tak zareagowała, gdy jeden z zagranicznych dziennikarzy formułując swoje pytanie, zaliczył ją do najlepszych tenisistek na świecie. Polka właśnie zagrała w finale Rolanda Garrosa, zarobiła duże pieniądze, ale ani myśli obrosnąć w piórka. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

- Nie mam słów - tak rozpoczął rozmowę z Eurosportem menadżer Mai Chwalińskiej, Piotr Szczypka. I nie ma co się dziwić, bo po tym, co zrobiła polska tenisistka na kortach Rolanda…

- Napiję się herbaty, obejrzę coś dobrego i pójdę spać. Co obejrzę? Może jakiś tenis, bo jestem tenisową maniaczką - powiedziała Maja Chwalińska po awansie do finału Rolanda…