Z naszych informacji wynika, że nie ma wątpliwości, że Marcin Romanowski faktycznie przebywa w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów i gangsterów Naddniestrzu. Ustaliły to zaprzyjaźnione służby specjalne.

– Romanowski był widziany w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza – mówią nasze źródła w polskich służbach, wskazując na informacje od zaprzyjaźnionych agencji wywiadowczych. Nasi informatorzy twierdzą, że zbieg prawdopodobnie korzysta z pomocy księży sercanów. Zakon prowadzi w Naddniestrzu – znajdującym się na lewym brzegu Dniestru regionie Mołdawii oderwanym od kraju przez prorosyjskich separatystów w 1990 r. – pięć parafii. Jedna działa w Tyraspolu.

Intrygującym zbiegiem okoliczności jest fakt, że sercaninem jest też ksiądz Michał O., oskarżony m.in., o udział w grupie przestępczej, przywłaszczenie milionów złotych przyznanych z Funduszu Sprawiedliwości. Fundusz za rządów PiS nadzorował wiceminister sprawiedliwości Michał Romanowski. Dziś jest ścigany listem gończym. Ciąży na nim kilkanaście zarzutów, w tym uczestnictwo w grupie przestępczej. W 2024 r. Romanowski uciekł na Węgry (później dołączył do niego b. minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew Ziobro). Obydwaj dostali tam azyl polityczny. Jednak kilka miesięcy temu, gdy Viktor Orbán przegrał wybory i utracił władzę, Ziobro uciekł do USA, a Romanowski zapadł się pod ziemię. Zanim odnalazł się w Naddniestrzu, spekulowano, że ukrywa się na terenie Serbii.