21 sierpnia 2026, 12:39

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło już stanowisko prokuratora w sprawie listu żelaznego dla posła PiS Marcina Romanowskiego. Z kolei obrońca polityka domaga się uchylenia wobec parlamentarzysty Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W ubiegłym tygodniu do sądu wpłynął wniosek posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Taki list zapewniłby politykowi możliwość pozostania na wolności do czasu zakończenia postępowania ws. Funduszu Sprawiedliwości. Z pisma wynika, że list posła PiS został nadany w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza. Polityk stwierdził także, że posługuje się paszportem na inne imię i nazwisko.

W tym tygodniu do sądu wpłynęło z Prokuratury Krajowej stanowisko prokuratora w sprawie listu żelaznego. PK wychodzi z założenia, że brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku Romanowskiego. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak wskazywał w tym tygodniu m.in., że poseł PiS opuścił Polskę, a następnie Węgry w celu uniknięcia zatrzymania, a także "publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym".