Po wyjściu z sali rozpraw pytam Martę N. o zwrot 29 tys. zł, które ukradła z komody Stanisława. - Oczywiście, że chciałabym je oddać - odpowiada. Po chwili dodaje: - Mam długi. Poważne.
Poznańska prokuratura chciała zakończyć tę sprawę bez procesu. Uzgodniła z Martą N. karę za okradanie 93-latka z Poznania. Do jej zatwierdzenia brakowało tylko zgody pokrzywdzonego. Wcześniej nikt nie pytał go o zdanie.
93-letni Stanisław nie przyszedł w piątek do sądu, bo nie pozwala mu na to zdrowie. Reprezentował go radca prawny Mariusz Machciński. – Tu nie ma mowy o sprawiedliwej odpłacie – stwierdził. – Nie ma odstraszania. Taka kara mogłaby wręcz zachęcać potencjalnych sprawców do podobnych czynów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY








