Opiekunka okradała 93-latka. Po zatrzymaniu tłumaczyła: "Nie widziałam innego wyjścia"
Po wyjściu z sali rozpraw pytam Martę N. o zwrot 29 tys. zł, które ukradła z komody Stanisława. - Oczywiście, że chciałabym je oddać - odpowiada. Po chwili dodaje: - Mam długi. Poważne.