W poznańskiej aferze korupcyjnej nie chodzi już tylko o to, kto wręczał łapówki i kto je przyjmował. Śledztwo weszło w nowy etap - badania, co działo się z pieniędzmi i jak ukrywano ich pochodzenie.

W czwartek 28 maja do pracy w Urzędzie Miasta w Poznaniu nie przyszła Marta P.-A. Rano zatrzymali ją agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Działali na polecenie mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Zatrzymana urzędniczka pracuje w wydziale informatyki. Prywatnie jest żoną Adama A., który do lipca 2025 roku był naczelnikiem wydziału uzgodnień w Zarządzie Dróg Miejskich. Od roku siedzi w areszcie – prokuratura zarzuca mu przyjmowanie łapówek. Pisaliśmy o tej sprawie kilka razy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny