Gianni Infantino znów poczuł się mocny. Widać, że szef Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej nie boi się o to, że może utracić swoje stanowisko. Nawet "zbuntowana" Europa mu nie podskoczy. Za wiele ma do stracenia.
Po angielsku, francusku, hiszpańsku, niemiecku i arabsku - Gianni Infantino opublikował w ostatnią niedzielę swoje przesłanie po mistrzostwach świata. Ukazało się ono, gdzie tylko szef FIFA mógł je upchnąć. Na oficjalnej stronie FIFA i w mediach społecznościowych. Nie jest słodkie. Można powiedzieć, że grzecznie już było. Infantino w swoim długim oświadczeniu, co chwilę piętnuje tych, którzy "byli pochłonięci nienawiścią i krytyką".
"Sialiście ziarna nienawiści"
"Tym, którzy za pomocą swoich długopisów, gazet, zza swoich ekranów szerzyli nienawiść i fałszywe plotki, chciałbym powiedzieć, że podczas gdy wy ukrywaliście się za tym wszystkim, my w FIFA na pierwszej linii organizowaliśmy, ciężko pracowaliśmy i dostarczyliśmy najlepsze widowisko na świecie" – pisze Infantino. I dalej: "Każde miasto było pełne fanów z całego świata. Podczas gdy oni świętowali, wy sialiście ziarna nienawiści".
Później było bardziej konkretnie z odniesieniem do błędów sędziowskich i do kontrowersyjnego odwołania zawieszenia reprezentanta USA, Folarina Baloguna, za czerwoną kartkę w meczu z Bośnią i Hercegowiną. "Wasze niezadowolenie z powodu kilku decyzji powziętych przez kompetentne do tego władze jest zrozumiałe, ale proszę zajrzyjcie do dostępnych rejestrów: takie decyzje są powszechne w wielu z najważniejszych lig" - pisał Infantino.














