- Federację FIFA potrafi poskromić tylko Unia Europejska - mówi Sport.pl prof. Joseph H. Weiler, konstytucjonalista, jeden z największych autorytetów prawniczych świata. Gianni Infantino zatrudnił go, by uzdrowił organizację. Obaj szybko pożałowali tej decyzji.

Weiler był podczas wywiadu w swoim biurze w Nowym Jorku. 78 lat, ale spotkania lecą jedno za drugim, asystent ma pełne ręce roboty, bo o rady i analizy proszą go najlepsze uniwersytety, najważniejsi politycy, rządy i sądy. Zawsze kochał i wciąż kocha piłkę nożną, Real Madryt szczególnie. Dlatego przed dekadą dał się namówić Gianniemu Infantino do współpracy jako jeden z głównych czyścicieli i reformatorów federacji. Wydawało się wtedy, że po korupcyjnej aferze z Seppem Blatterem FIFA się zmieni. I faktycznie się zmieniła. Zmieniła się tak, że aż łapią mdłości.

Weiler nie mógł na to patrzeć. Ten charyzmatyczny prawnik-konstytucjonalista jest powszechnie znany jako człowiek pojednania - otrzymywał nagrody od papieży, kardynałów i polityków. Ale po szeroko komentowanym konflikcie z Infantino, po słynnej czystce nazwanej "Nocą Długich Noży" w FIFA w 2017 r., kiedy najważniejsi reformatorzy zostali wypchnięci z federacji, nie wytrzymał. Sam rzucił papierami (choć jego charakter raczej wyklucza rzucanie czymkolwiek).