UEFA zatriumfowała. Zapowiedź bojkotu międzynarodowych turniejów sprawiła, że FIFA wycofała się z planów sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata. Europejska federacja z zadowoleniem przyjęła tę decyzję, ale nie planuje zwalniać tempa. W najnowszym oświadczeniu ostro atakuje Gianniego Infantino i zwraca uwagę na wielkie rezerwy finansowe na kontach FIFA.
Fot. REUTERS/Benoit Tessier
Plany FIFA spaliły na panewce. Gianni Infantino chciał sprzedawać udziały w mistrzostwach świata prywatnym podmiotom, jednak to nie spodobało się Aleksandrowi Ceferinowi. "Nikt nie ma moralnego prawa sprzedaży tego, co przechowuje dla przyszłych pokoleń" - można było przeczytać w komunikacie europejskiej federacji zapowiadającym bojkot wszystkich rozgrywek organizowanych przez FIFA.
Zobacz wideo Kibice Hiszpanii i Argentyny po finale mundialu
Do protestów dołączyła się też konfederacja północnoamerykańska (CONCACAF) oraz azjatycka (AFC), a Infantino krytykowany był nawet przez brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama. Tak szeroka koalicja zmusiła centralę do rezygnacji z projektu "FIFA Forward Enterprise". "Stało się jasne, że plan ten stworzył podziały, które nie były naszym pierwotnym celem" - przekazano w wydanym 1 sierpnia oświadczeniu.
















